Święty John Henry Newman pisał: *„Dziesięć tysięcy trudności nie tworzy jednej wątpliwości”*. Pytania nie są grzechem — są zaproszeniem do głębszego poznania Boga.
Okrąg wokół stołu, wolne miejsce z przodu dla widza i spojrzenia pełne nieskończonej miłości. Pisząc tę ikonę przez ostatnie trzy miesiące, zrozumiałam, że Bóg jest nieustanną relacją.
Czytając Wj 9, 12 natrafiamy na słowa: *„Pan zaś uczynił twardym serce faraona”*. Czy to oznacza, że faraon nie miał wolnej woli? Jak ten hebrajski idiom interpretują ojcowie Kościoła i współcześni egzegeci?
Ostatnio w rozmowie ze znajomym ateistą usłyszałem stary zarzut Freuda, że wiara w Boga to projekcja tęsknoty za ojcem i mechanizm radzenia sobie ze strachem przed śmiercią. Jak w sposób kulturalny i rzeczowy pokazać słabości tej tezy? Jakie argumenty uważacie za najbardziej przekonujące?
Mit o rzekomym konflikcie między rozumem naukowym a wiarą chrześcijańską wciąż bywa powielany w popkulturze. Dlaczego najwięksi fizycy i biolodzy widzieli w prawach przyrody podpis Boskiego Architekta?